Galeria smaków — tajska kuchnia w Warszawie

Zanurz się w świecie tajskich barw i aromatów. Zobacz dania, które wychodzą z naszej kuchni przy al. Jana Pawła II — przygotowane z oryginalnych składników sprowadzanych prosto z Tajlandii.

Świeże Spring Rollsy
Świeże Spring Rollsy
Moo Ping
Grillowane szaszłyki wieprzowe
Grillowana Karkówka
Grillowana Karkówka (Kor Moo Yang)
Prażynki Krewetkowe
Chrupiące Prażynki Krewetkowe
Pad Khing
Aromatyczny Pad Khing
Crispy Pork
Crispy Pork z Chili i Solą

Co widać na zdjęciach

Fotografie pokazują dania z naszej codziennej karty — nie sesje stockowe. Znajdziesz tu klasyki tajskiej kuchni, po które goście wracają najczęściej: Pad Thai z makaronem ryżowym i sosem tamaryndowym, ostrą zupę Tom Yum, kremowe curry na mleku kokosowym oraz Pad Kra Pao ze świętą bazylią. Obok dań głównych zobaczysz również przekąski: świeże sajgonki, grillowane szaszłyki Moo Ping i chrupiące prażynki krewetkowe.

Wszystko powstaje na miejscu, w otwartej kuchni. Zioła, pasty curry i przyprawy sprowadzamy z Tajlandii, bo od nich zależy, czy danie smakuje jak w Bangkoku, czy jak jego europejska wersja. Ostrość ustawiamy pod gościa — od łagodnej po taką, jaką znasz z tajskich ulic.

Curry, sałatki i słodkości

Poza daniami z woka w karcie znajdziesz curry na mleku kokosowym w czterech wariantach — zielone, czerwone, panang i massaman — oraz sałatki: Som Tam z zielonej papai i Laab z mielonym mięsem. Na deser polecamy Khao Niew Mamuang, czyli kleisty ryż z mango i mleczkiem kokosowym. Menu obejmuje ponad trzydzieści pozycji, w tym opcje wegetariańskie.

Gdzie nas znajdziesz

Restauracja mieści się przy al. Jana Pawła II 52/54 w centrum Warszawy, kilka minut od Ronda ONZ i Hali Mirowskiej. Pod numerem 43A działa nasz bar i sklep z tajskimi składnikami — dobre miejsce na szybki lunch w centrum Warszawy albo na zakupy do własnej kuchni.

Jeśli szukasz tajskiego jedzenia w Warszawie na wynos, te same dania zamówisz przez Pyszne.pl, Wolt, Uber Eats i Glovo. Karta jest identyczna jak na miejscu, a zamówienia pakujemy osobno, żeby sosy nie rozmoczyły makaronu w drodze.

Zobacz